Początki bywają różne.



Nie zamierzam się klasyfikować czy to będzie blog pateringowy, o zdrowym odżywianiu czy o gruszkach na wierzbie czy śliwkach na sośnie...nie mam zamiaru się ograniczać ! Wszakże, tematów pod dostatkiem...
Na chwile obecną żyję rozpoczęciem postu dr Ewy Dąbrowskiej i zżera mnie ciekawość jak to będzie. Ile i jak i czy w ogóle przeżyje, to się okaże...Póki co już wczoraj dostałam powera na sama myśl, że podjęłam to wyzwanie!
Od ponad roku czekałam na ten moment, dlatego mam w sobie tyle entuzjazmu i energii. Wszyscy bliscy i dalsi robili, a ja tylko obserwowałam, słuchałam i podziwiałam of course. Ciąża, karmienie piersią...najpierw obowiązki... Nadszedł ten czas !!! Huraaaaaaaaaaaa, a dlaczego chce go zrobić...hmm, tak tak waga swoją drogą, ale chciałabym poprawić kondycję mojego organizmu. Taki mały lifting wnętrza bez skalpela przyda się każdemu od czasu do czasu, a efekty naprawdę są imponujące !!!
No to właśnie wzeszło słońce mego blogowania. Tak mi się właśnie dziś ubzdurało, że niby taka odskocznia, taki mój kąt własny ze sobą sam na sam, no i z Tobą jeżeli będziesz mi w tym towarzyszyć.

Pozdrawiam 🤗

Komentarze